Tabu – Salut

Miał być Junior Stress, będzie później, muszę jeszcze posłuchać.
Mogę zdradzić że płyta bardzo pozytywna!

Opowiem wam teraz o zespole oraz nowej płycie Tabu.

Tabu pamiętam jeszcze z czasów ich płytki z koncertu. Już wtedy bardzo mi się podobali. Utwory “Sarny”, oraz “Słoneczko” które teraz jest trochę krytykowane, do tej pory znam na pamięć i czasem sobie nucę.
Wtedy wydali swoja pierwsza płytę. Płyta bardzo dobra, mało powiedziane bardzo dobra.
Zespół został doceniony przez pismo “Free Colours”, gdzie otrzymał takie nagrody:

polska muzyczna nadzieja:
1. (miejsce) tabu
polski debiut płytowy:
1. tabu
najlepsza polska płyta:
3. tabu
najlepsza polska piosenka:
2. tyle mam, 6. słoneczne
polski zespół lub wykonawca:
4. tabu

Ta nadzieje muzyczna nie zawiodła, ale jeszcze chwile o pierwszej płycie.
Piosenka “Tyle Mam”, najlepsza z pierwszej płyty. Fragment gdzie wokalista śpiewa szybko… aż mnie ciarki przechodzą za każdym razem kiedy słucham.

Na koncertach chłopaki dają rade, bardzo żywiołowa muzyka. Na prawdę można się wybawić.
Dodam jeszcze ze bardzo podoba mi się, rozwinięta sekcja dęta zespołu, oraz własne podkłady, nie śpiewanie do gotowych riddmow.

Koniec wstępu Przejdźmy do nowej płyty:

Tabu – Salut / tracklista:
1. Bang Bang
2. Salut
3. Zabierz Mnie stąd
4. Tlen
5. Mam Dość
6. Prawda
7. Fiz
8. Bez Słów
9. Ludzie
10. Argumenty
11. Tabone feat. Bob One

o nowej płycie dowiedziałem się z promixu, który naprawdę mi się spodobał. Wiedziałem ze jest na co czekać. Pierwszy raz cale piosenki z płyty przesłuchałem podczas “Festiwalu Afryka”, dzięki radiu “Sfera” które prowadziło transmisje.
Zakochałem się w tych piosenkach. Na drugi dzień miąłem płytkę.
Od pierwszej Piosenki “Bang Bang”, da się wyczuć ich styl. Chociaż w porównaniu do pierwszej płyty rozwinęli się w znaczącym stopniu.
Tytułowa piosenka “Salut”, najlepsza z całej płyty. Tekst mówiący o przyjaźni… w połączeniu z muzyka i glosę… wokalista wykonał ta piosenkę w niesamowity sposób. Jak chcecie posłuchać dobrej muzyki, Posłuchajcie Tabu-Salut
Dalej przewaga wolniejszych piosenek. Jednak trzymających klimat oraz poziom.

Nie będę opisywał wszystkich. Napisze o piosence “Ludzie”, utwór z dema albo koncertu, jednak teraz wykonana o wiele lepiej, dobry tekst i przerywnik miedzy śpiewem na instrumentach dętych… Polecam…

I kawałek zamykający płytę “Tabone”, połączenie Tabu i Bob One (swoja droga jeden z moich ulubionych wokalistów). Piosenka dobrze kończy płytę, “ktoś chyba odciął prąd” :) .

Podsumowując płytę. Zespół bardzo się rozwinął. Wokalista bawi się glosę, co mu dobrze wychodzi. Jest więcej takich wstawek jak w “Tyle mam” z pierwszej płyty, za co dziękuje bo jest to wspaniale. Muzycznie tez jest lepiej, piosenki bardziej dopracowane i nie tak proste jak na początku.
Z czystym sercem polecam nowa płytkę Tabu nie tylko fanom reggae, ponieważ każdy coś w niej znajdzie dla siebie. Pismo “Free Colours” uznało Tabu za nadzieje muzyczna… nie zawiedli. Dziękuje im za to.

za tydzień w sobotę będą grali w Częstochowie na Punk Reggae Live. Będę na pewno to zdam relacje.

~ - autor: yomanhyh w dniu 27 marzec 2009.

Dodaj komentarz