SOFA – DoReMiFaSoFa
Trudno mi pisać o czymś czego nie lubię, ale postaram się chociaż trochę obiektywnie na to spojrzeć. Do płyty podchodziłem z nastawieniem: może coś ciekawego na niej znajdę.
Sofa – sześcioosobowy zespół, posiadający aż 3 wokalistów, grający muzykę soul, experimental, funk, hip-hop, chillout, rnb z Torunia, Polska.
Zespół powstał w pierwszych miesiącach 2003 z inicjatywy czterech młodych muzyków: Adama Staszewskiego, Michała Bryndala, Tomasza Organka i Bartosza Staszkiewicza i wywodzi się po części z toruńskich formacji Gribojedov, Vernissage oraz Jeremi (Przemek Wałczuk). W pierwotnym składzie zaczęli spotykać się na próby i grać instrumentalnie, poszukując melodii oscylujących wokół szeroko pojmowanej czarnej muzyki.
info zaczerpnięte z Last fm, bo mi ciężko byłoby określić tą muzykę. Oczywiście z Sofa spotkałem się już wcześniej, jednak jak już pisałem, nie lubię takiej muzyki.

Tracklista:
1.DoReMiNtRo
2.Affairz (feat. OSTR)
3.Limelife
4.We Broke/Retrospektik pt.1
5.Don’t run (feat. Frank McComb)
6.SkitBox Retrospektik pt.2 (feat. Zgas)
7.Zycie w stylu Summer Sale
8.BMK
9.Keep on shakin
10.SkitBox S Dreams-Revisited (feat. Zgas)
11.Sky-Ish
12.Bragger’99
13.Would U?
14.Remind Divine
15.SkitBox H.E.R (feat. Zgas)
16.Ona Movie
17.Affairz (feat. Jamal/Franchman)
Przesłuchałem sobie płytę, hmm spodobały mi się 2-3 kawałki. Czemu tylko tyle? nie będę się powtarzał, patrz wyżej. Oraz wole jak Polacy śpiewają w swoim języku. Ale cóż, nie oceniam płyty po jednym przesłuchaniu, 5 razy to jest minimum. Po tych kilku przesłuchaniach stwierdzam, że jak na polskie standardy, krążek stoi na wysokim poziomie. aaa I wrócę jeszcze do jednego, Po zobaczeniu tytułów… myślę sobie: co to za pokemonowe pismo, nie słucham” (dziękuje Helusi za zwrócenie uwagi, skreślam błędne informacje):P. Jednak nie byłym sobą, gdybym chociaż nie sprawdził. Pierwszy kawałek fajnie wprowadza w klimat, a później też są takie fajne wstawki.
Drugi utwór zachwyca mnie orientalnym bitem (czy jak to nazwać). Szkoda ze po angielsku… chociaż refren już nie. No i O.S.T.R, jak to on, trzyma poziom. Super zwrotka i szacunek dla niego.
Dalej piosenki jak już pisałem na poziomie, ale ja nie słuchałbym ich dla przyjemności.
Takie kawałki na które jakoś bardziej zwróciłem uwagę to “Don’t run (feat. Frank McComb)”, “Bmk”, “Sky-Ish” – ale tylko pierwsza zwrotka.
Moja ulubiona piosenka: Sky-Ish – fajnie opowiedziana historia i nawiązanie do piosenki: Keep on shakin.
Końcowy utwór na tym samym podkładzie co z O.S.T.R’em. Gościnnie Jamal i Frenchman. Najfajniejszy podkład z płyty. I piosenka dobrze wykonana. Jamal jak zwykle fantastyczny.
Brak tzw napełniaczy, cała płyta trzyma poziom.
Płyta która z powodzeniem można wysłać za granice i nie będzie wstydu, a nawet jest się czym chwalić.
Ciesze się ze jeszcze mamy taki artystów.

miło czytać, że słuchasz muzyki i potrafisz ją docenić, mimo wcześniejszych uprzedzeń! to niezwykle rzadka cecha.
pozdrawiam
Jakie pokemonowe pismo? Dwukropki i nawiasy to normalne, powszechnie używane znaki. A tytuły wcale nie są pisane ‘trawką’.
Mój błąd, miałem trochę źle podpisane utwory, nie zwróciłem na to uwagi, myślałem ze tak ma być. Dziękuje, za zwrócenie uwagi
płytka była chujowo otagowana i stąd te dziwaczne pokemony
sam kurde nie wiedziałem ocb ale sobie te tagi poprawiłem
a płytka dla mnie rewelka
Ona movie najbardziej mi się pdooba :d
hehe ale żeby tak od razu zaczynac od cytowania moich wypocin z last.fm
dont worry po to to jest… zgadzam sie wlasciwie z recenzja.. mamy tych samo faworytow jesli chodzi o pioseneczki. Brak tylko “Would U?” ktore mna zawladnelo totalnie (ale wlasnie… dopiero po 5 przesluchaniach) pozdrawiam!