XI ODME Łódź
Dla tych co nie wiedzą co to jest: ODME
Po krótce, wyjaśnię. ODME – Ogólnopolskie Dni Młodego Elektryka, organizowane przez koło SEP.
Tematem przewodnim tegorocznej edycji ODME jest hasło:
„Łódź – transformatory wczoraj, dziś i jutro”
Tutaj można zobaczyć program.
Zanim przejdę do mojego opisu, chciałbym serdecznie podziękować Piotrkowi dzięki któremu tam się znalazłem.
Teraz mogę pisać.
Na ODME wybraliśmy się samochodem, jakoś bez większego problemu znaleźliśmy miejsce spotkania. Chociaż było kilka osób którzy byli super zorientowani i całkowicie źle nam tłumaczyli.
, później wszędzie jeździliśmy autobusem
Byliśmy “trochę” wcześniej, pojedliśmy, poczekaliśmy na pierwszy wykład, przy okazji poznając kilka osób.
Nie będę się rozpisywał o każdym wykładzie. Większość z nich była naprawdę ciekawa i wiele można było z nich wynieść. Miło się słuchało i do tej pory pozostawiły nam wiele do myślenia.
Może napisze skład naszej reprezentacji Politechniki Częstochowskiej:
Piotrek
Janusz
Daniel
Kamil
no i ja
Udało nam się zwiedzić Fabrykę ABB, które robi wrażenie. Niesamowite co można tam zobaczyć. Drugim miejscem, które mieliśmy okazje zwiedzać to Elektrowanie w Bełchatowie. Daje prawie 20% energii elektrycznej w Polsce. Nie da się tego opisać. To trzeba zobaczyć.
Takie ciekawe fakty to Liga elektryków która składała się z 3 części, ja zostałem oddelegowany do konkurencji sportu… bez komentarza, do tej pory mam zakwasy ![]()
Chłopakom w miarę dobrze poszło w praktyce i w teorii.
Udało mi się uczestniczyć w Posiedzeniu Centralnej Komisji ds. Młodzieży i Studentów przy ZG SEP oraz Studenckiej Rady Koordynacyjnej SEP. Nie powiem, bardzo ciekawe.
Teraz przyszedł czas na wrażenia. Przez długi czas nie zapomnę tego wyjazdu. klimatu, a w szczególności ludzi. Uczelnie techniczne w Polsce są najlepsze! i maja najlepszych ludzi. Nie chce pominąć kogoś wiec nie będzie pozdrowień szczegółowych. No może pozdrowię ludzi którzy hmmm można powiedzieć prowadzili ze mną dyskusje to późnych godzin (czyt. do rana), w ostatnia noc.
Pierwsza noc, grill, i uroczysta kolacja, wtedy Studenci pokazali jak potrafią się bawić, szczególnie Politechnika Krakowska. DO tej pory nucę przyśpiewki.
Dzięki temu wyjazdowi podjąłem kilka ważnych decyzji. Za rok mam nadzieje ze tez pojadę

PK Górą jest, górą jest!
Pozdrowienia z Politechniki Krakowskiej